|
Tagi
|
wtorek, 12 lipca 2011
czwartek, 05 maja 2011
Final Four 2011: meldunek 2 (VIDEO)
![]() Frekwencja dziennikarzy w porównaniu z poprzednim rokiem jest imponująca. Jest to swego rodzaju dziwne, gdyż zazwyczaj dzień przed są tylko pojedynczy fanatycy, czyli tacy jak ja. Być może urok Barcelony skusił tych redaktorów, aby przylecieć na koszykarski event nieco wcześniej. O godzinie 12.20 rozpoczęła się pierwsza konferencja prasowa. Co ciekawe z 20 minutowym poślizgiem. Organizator tłumaczył ''wpadkę'' korkami na barcelońskich drogach. W konferencji wzięli udział trenerzy czterech drużyn, kapitanowie oraz prezydent Euroligi. Więcej o konferencji możecie przeczytać na portalu Polskikosz.pl → http://polskikosz.pl/news/102557/mccalebb__po_kontuzji_nie_ma_sladu.html Po konferencji udałem się na halę. Arena Palu Sant Jordi robi duże wrażenie. Ten nowoczesny obiekt jest położony w malowniczym miejscu, tuż obok stadionu Olimpijskiego, na którym swoje spotkania na co dzień rozgrywa Espanyol Barcelona. Kiedy w środku areny trwały ostatnie prace przygotowawcze, w tym samym gmachu, odbywało się Nike Intrenational Junior Tournament. Jest to turniej, w którym biorą udział zawodnicy z 1992 rocznika i młodsi. Poziom tych rozgrywek jest wysoki. Duże wrażenie zrobił na mnie pojedynek Żalgirisu Kowno z reprezentacją Chin. W tym drugim zespole średnia wzrostu wynosi 2 metry! 19-letni Li Muhao ma 217 cm wzrostu! Chińską grę prowadził 18-letni Guo Ailun, który do perfekcji ma opanowane podania za plecami. Z kolei drużyna z Kowna bardzo dobrze radziła sobie do czasu, gdy Chińczycy kryli ''każdy swego''. Wówczas Litwini z łatwością rozbijali atak rywali. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy Chiny postawiły strefę, ze wcześniejszym wysokim presingiem. Żalgiris nie istniał. Chiny zdobyły 10 punktów z rzędu i mimo 15 punktowej straty, udało im się wyjść na prowadzenie. Z Żalgirisu podobał mi się koszykarz z nr 13, Marius Grigonis. Mimo 198cm świetnie radził sobie na rozegraniu. To dzięki niemu drużyna z Kowna wróciła do gry. Trzeba przyznać, że wszystkie spotkania, które dziś widziałem stały na wysokim poziomie. Poza czynnikiem sportowym, który jest kluczowy w tym wszystkim, warto zaznaczyć, że na takim turnieju zawodnicy przechodzą medialną szkołę. Ich spotkania ogląda spora część kibiców, dziennikarzy i scoutów. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że jednym z arbitrów na tym turnieju jest Tomasz Trawicki. O godzinie 17.30 do hali przyjechał zespół Montepaschi Siena. Następnie pojawili się koszykarze Panathinaikosu Ateny. Obecnie (stan na 19.52) na parkiecie Palau Sant Jordoi przebywają zawodnicy Realu Madryt, a tuż po nich trening odbędzie Maccabi Tel Aviv. Poniżej możecie zobaczyć kawałek treningów Montepaschi oraz Panathinaikosem, wzbogaconym o mój skromny komentarz. Z Barcelony to na razie tyle! PS. Na zdjęciu widok z mojego miejsca na hali. W Turcji miałem lepsze :-).... A no i Cheerleaderki Asseco Prokomu już są, widziałem ! :-)
|